wtorek, 2 września 2014

Czekając na nowe zdjęcie pana Armitage’a.

Pani Sarah Dunn na swoim Twitterze, tutaj udostępniła poniższe zdjęcie.
Źródło obrazka

























Czy nie macie wrażenia, że ten pan z brodą, którego zdjęcie jest na ścianie to mój nasz ulubiony aktor? 


poniedziałek, 1 września 2014

Moja nowa RA - tapeta na wrzesień 2014r.

W tym miesiącu, jak to stało się moim zwyczajem, pożegnam tapetę z zeszłego miesiąca z Johnem Proctorem (chociaż prawdę mówiąc nie nacieszyłam się nią długo, więc zapewne jeszcze wrócę do tej postaci) i powitam nową z …

czwartek, 28 sierpnia 2014

The Hobbit: Barrel Song. Albo jedno zabawne wideo.


Zabawne (a przynajmniej dla mnie) ze względu na połączenie sceny z beczkami z „Hobbit: Pustkowie Smauga” z piosenką „Rollin' Down the Hole” z animowanej wersji „The Hobbit” z 1977r. Tekst piosenki możecie przeczytać tutaj

Wygląda na to, że broda została.

Jakiś czas temu, a dokładniej 24 sierpnia, mój nasz ulubiony aktor Richard Armitage, poinformował na swoim twitterowym koncie, że będzie brał udział w sesji zdjęciowej promującej film „Hobbit. Bitwa Pięciu Armii”. Zastanawiając się przy tym, co zrobić z brodą. I wygląda na to, że autorka sesji pani Sarah Dunn 

środa, 27 sierpnia 2014

"Książę z lawendowych pól", fanfik autorstwa Kate. Część 9.

Notka: Autorem tego opowiadania jest Kate, która publikuje swoje opowieści na Wattpad. Prace Kate znajdziecie tutaj. Opowieść zainspirowana jest postacią Johna Standringa granego przez Richarda Armitage’a w serialu „Sparkhouse" polski tytuł”Dom na wrzosowisku” i nie ma na celu naruszenia praw autorskich. Opowieść zawiera treści erotyczne, więc jeśli nie macie skończonej odpowiedniej ilości lat (to jest 18 lat) aby czytać takie teksty, to proszę nie czytajcie dalej.
---------------------

Poprzednia, ósma część tutaj.

Z podziwem obserwowałam wprawne ruchy palców fryzjerki. Jak ona to robi, że operuje nożyczkami z taką szybkością, a klientom nie dzieje się żadna krzywda? Znając moją niezdarną naturę, zapewne poucinałabym ludziom uszy, gdybym to ja musiała wykonywać taką pracę – na szczęście są lepsi ode mnie i od fryzjerstwa trzymałam się zawsze daleko, choć przyglądanie się ich pracy było ciekawym i dość odprężającym doświadczeniem, szczególnie że klientem był mój John i nie mogłam się doczekać, kiedy wstanie z fotela. Zauważyłam, że zerka co chwilę niepewnie w moją stronę, ale ja udawałam że nie zwracam na to uwagi, choć było to trudne. Niesforne pukle opadały jeden po drugim na podłogę, odsłaniając długą szyję Johna, jego uszy, skronie, czoło… W końcu uwolnił się od tej burzy włosów, która go ukrywała. Tak, teraz był po prostu szalenie przystojnym mężczyzną, i chyba zauważyła to fryzjerka, która spojrzała na efekt swojej pracy z podziwem, a zaraz potem na mnie z nutką zazdrości w spojrzeniu. Ten mężczyzna był MÓJ, i tylko mój.
- Gotowe, panie Standring – oznajmiła, kładąc dłonie na jego ramionach. Zerwałam się z krzesła, wyczuwając zagrożenie.
- Dziękuję – John zarumienił się, niepewnie spoglądając w lustro – To naprawdę ja?
- Tak, to właśnie ty, kochanie – odparłam, podchodząc szybko i dając jej do zrozumienia, że nie podoba mi się to, co zrobiła – Jesteś piękny.
- Nie mogę uwierzyć… Nigdy tak nie wyglądałem!
- Teraz już zawsze będziesz tak wyglądał.
- Muszę przyznać, że ta pozornie niewielka metamorfoza jest mimo wszystko najbardziej spektakularną, jaką udało mi się zrobić – odezwała się fryzjerka – Wygląda pan niesamowicie korzystnie.
- Prawda? Mówiłam kochanie, że teraz żadna kobieta nie będzie mogła ci się oprzeć…
- Ale ja kocham tylko ciebie – szepnął cichutko. Uśmiechnęłam się triumfująco.
- Wiem – spojrzałam twardo na fryzjerkę – Ja ciebie też.
Zapłaciliśmy szybko i wyszliśmy na zewnątrz. Zatrzymałam się na chodniku i patrzyłam na niego z zachwytem.
- Boże, nie mogę uwierzyć… Jesteś kompletnie innym mężczyzną, John. Wyglądasz jak milion dolarów, jak… jak hollywoodzki aktor!
- Przestań, Katie!
- Pocałuj mnie – poprosiłam – Chcę wiedzieć, jak całuje mój John po tak wielkiej zmianie.
- Ale Katie, to nadal ja, nie zmieniłem się…
- A ja nadal chcę, abyś mnie pocałował.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Nowe zdjęcia Richarda Armitage’a jako Johna Proctora.

Do końca grania dramatu „The Crucible” zostało mało czasu (ostatni spektakl zaplanowany jest na 13 września) a na stronie The Anglophile Channel pojawiły się dwa zdjęcia Richarda Armitage’a jako Proctora autorstwa Jay’a Brooksa.  

Dorota widziała „The Crucible”.

Dziś chciałabym Wam przedstawić wrażenia Doroty, komentatorki tego bloga, z obejrzenia spektaklu „The Crucible”, granego w The Old Vic Theatre w Londynie. Mam nadzieję, że dla Was tak jak dla mnie będzie to ciekawa lektura. 

Doroto, wielkie dzięki za przesłanie mi Twojej relacji i za zgodę na umieszczenie jej blogu.

***

Obejrzałam „The Crucible” w Old Vic Theatre w sobotę 23 sierpnia. Było to drugie przedstawienie tego dnia. Powodem, dla którego pojechałam na ten dramat do Londynu, był oczywiście Richard Armitage a nie Arthur Miller.


Zdjęcie autorstwa Jay’a Brooksa. Źródło