sobota, 22 kwietnia 2017

Jeszcze jeden fotos do filmu „Brain on Fire”.


Time-Filler Tactics [or: Yet Another Multi-Day RA Challenge] by Guylty, czyli Zrysiowana dołącza do wyzwania.

Muszę przyznać, że w ostatnim czasie trudno było mi pogodzić moje zRyiowanie z Real Life. Praca i związany z nią stres, delegacje, szkolenia, dom, zmęczenie, to wszystko przyczyniło się do spadku mojego zRYSIOwania (czy uwierzycie, że kilka tygodni czekało DVD z „The Impressionists” abym je otworzyła? A gdy już to zrobiłam, to jakoś nie sprawiło mi to większej radości). Długo zastanawiałam się jak pomóc mojemu zRYSIOwaniu oraz czy w ogóle warto to zrobić. Czwartkowe pojawienie się pierwszego zwiastuna do „Pilgrimage”/„Pielgrzymki” udowodniło mi, że moje serducho wciąż jest wrażliwe na sprawy związane z Richardem Armitage’em. Postanowiłam, że muszę popracować nad „naszym związkiem”. Po głowie krążyło mi kilka pomysłów, i wszystkie zmierzały do jednego. Do tego, że powinnam wrócić do korzeni, czyli poczuć to co czułam na początku. Tym samym pozostało mi wybranie jednej dobrej drogi. I tu niespodziewanie natrafiłam na post Guylty z Guylty Pleasure, która na swoim blogu ogłosiła wyzwanie pod nazwą Time-Filler Tactics [or: Yet Another Multi-Day RA Challenge], zapraszając do wzięcia udziału komentujących jak również i innych blogerów.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Cała noc z Danielem Millerem.

Kusząca perspektywa, czyż nie? 
Zatem spieszę doprecyzować, że do obejrzenia w HBO3. 

Źródło:Teleman.pl 
Od późnego sobotniego (22-04)wieczora do niedzieli (25-04) rana, cały ten czas z Danielem Millerem (i Stacją Berlin ;-)).

I jak tu nie kochać HBO Polska.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Kolejne promocyjne zdjęcie do filmu „Brain on Fire”.


Piąta rocznica bloga.

Parę dni temu (1-go kwietnia) minęło pięć lat tego bloga. To dziwne uczucie, bo z jednej strony wydaje mi się jakby to było wczoraj, gdy w niedzielne popołudnie, tak pięknie słoneczne jak dziś, zdecydowałam zacząć blogowanie mówiąc sobie „a dlaczego nie”, a z drugiej strony pięć lat to naprawdę sporo czasu. Przez ten czas zmienił się powód prowadzenia bloga. Z początku była to chęć wyrażenie zachwytu nad odkrytym aktorem Richardem Armitage’em. Dalej była chęć zrozumienia, „dlaczego ja?”, „dlaczego Richard Armitage?” i „dlaczego właśnie teraz?”. Później była już „tylko” chęć cieszenia się twórczością pana Armitage’a, nie ukrywam, że jego zdjęciami też. ;-)


A skoro o zdjęciach mowa, to pierwsza sesja zdjęciowa, która rzuciła mnie na kolana, to „No Escape” autorstwa Joe Mcgorty z 2010r. 
Źródło zdjęcia RichardArmitageNet.com

wtorek, 4 kwietnia 2017

Pyszności?

Czyli pani M. Forbes dzieli się zza kulisowymi zdjęciami. 

Kwiecień z Richardem Armitage’em w polskiej tv.

Z lekkim opóźnieniem, ale chciałabym zwrócić uwagę na to gdzie i w których filmach, emitowanych w polskiej tv, będzie można zobaczyć pana Armitage’a.
Źródło:Teleman.pl

Pierwsza połowa miesiąca zapowiada się dość ciekawie, gdyż na ekrany znów powraca Thorin Dębowa Tarcza.