niedziela, 22 marca 2015

piątek, 20 marca 2015

"Czarny anioł", fanfik autorstwa Kate. Część piąta.

Richard Armitage jako sir Guy i Lucy Griffiths jako  Lady Marian
w serialu BBC "Robin Hood". Źródło obrazka. 

Notka: Autorem tego opowiadania jest Kate, która publikuje swoje opowieści na Wattpad. Prace Kate znajdziecie tutaj. Opowieść, "Czarny anioł" zainspirowana jest postacią Sir Guy'a Gisborne granego przez Richarda Armitage'a w serialu BBC "Robin Hood" i nie ma na celu naruszenia praw autorskich.


***

Poprzednia, czwarta część tutaj.

Guy powoli otworzył jedno oko. Chwilę trwało, zanim rozbudził się i przypomniał sobie wczorajszy upojny wieczór ze służącą. Drżąca, niepewna, uroczo niewinna – to ostatnie było tym, co najbardziej pociągało go w Anastazji, czego najbardziej pożądał. Czystość i niewinność… Cechy tak odległe od jego charakteru, a jednak właśnie to go intrygowało. Ciekawe, jak Anastazja wygląda rankiem, gdy śpi… Gisborne powoli obrócił się i spostrzegł, że jest sam. Łoże po stronie, gdzie spała dziewczyna, było idealnie równo zaścielone. Na fotelu leżało jego ubranie – nie tak, jak zwykle, niedbale rzucone i zmięte, a prosto złożone, podobnie jak stojące na podłodze buty – równo ustawione i czyste. Ale dlaczego nie było JEJ!? Guy zerwał się na równe nogi. Był zły, bo nie pozwolił jej oddalać się, zanim on wstanie. Ubrał się i zbiegł do kuchni, gdzie służące krzątały się już, dowodzone przez Joan. Rozejrzał się – nigdzie nie widział Rusinki.
- Anastazja!!! – wrzasnął tak przerażająco, że wszystkie dziewczęta zadrżały.
- Dostanie jej się – mruknęła Mary – Zobaczycie.
- Gdzie ta ruska…
- Nie ma jej, panie – odezwała się Brigitte – Wyszła na targ po sprawunki…
- Ty – warknął, wskazując na nią palcem – Nie odzywaj się do mnie. Nie pytałem ciebie!
- Sir Guy – Joan podeszła do rozwścieczonego rycerza – Czy Rusinka zrobiła coś złego? Ukarzę ją, jeśli trzeba.
- Sam to zrobię. Kiedy wróci, natychmiast…
Odwrócił się gwałtownie, słysząc skrzypienie drzwi. Anastazja zamarła, widząc płonący gniewem wzrok Guy’a i skłoniła się z pokorą, stawiając kosz z zakupami na podłodze. Mężczyzna zerwał się i wyszedł z kuchni, szarpiąc ją za ramię i pociągając za sobą. Zatrzasnął drzwi i przycisnął przerażoną dziewkę do ściany.

piątek, 13 marca 2015

"Czarny anioł", fanfik autorstwa Kate. Część czwarta.




Notka: Autorem tego opowiadania jest Kate, która publikuje swoje opowieści na Wattpad. Prace Kate znajdziecie tutaj.
Richard Armitage jako sir Guy w serialu BBC "Robin Hood".
Screen Kate. 
Opowieść, "Czarny anioł" zainspirowana jest postacią Sir Guy'a Gisborne granego przez Richarda Armitage'a w serialu BBC "Robin Hood" i nie ma na celu naruszenia praw autorskich.






***

Poprzednia, trzecia część tutaj.



Guy z satysfakcją patrzył na szeryfa opuszczającego salę, ale jeszcze większą satysfakcję czuł, widząc, jak Anastazji drżą dłonie. Wiedział, że ma ją w garści, że może zrobić z nią, co zechce, wybornie się nią bawił. Pytanie tylko, co zrobić z nią teraz… Ale nad tym zastanowi się później.
- Ruchy! – wrzasnął na służące – Nie ociągać się! Za pięć minut ma tu błyszczeć!
Uśmiechnął się jadowicie do Anastazji i wyszedł, kusząco bujając biodrami na swój specyficzny sposób. Dziewczę oparło się o krzesło i westchnęło głośno; wiedziała doskonale, że wpadła w jego pułapkę, że jego piękno, ruchy, spojrzenie, głos, powiązane z jego niebezpiecznym charakterem sprawiały, iż kompletnie traciła głowę. Co chwilę w duszy błagała swojego Boga o wybaczenie, i męczyła się ze swoimi uczuciami, a jej rozpacz potęgował fakt, że Guy przed momentem jak gdyby nigdy nic obiecał szeryfowi…
- Zbieraj się! – warknęła nagle Mary – Posprzątałyśmy za ciebie, królewno. Joan wzywa do kuchni!
Wszystkie dziewczęta zebrały się w kuchni, czekając na przybycie swojej przełożonej. Anastazja drżała ze strachu, oczyma wyobraźni widząc, jak Joan rozkazuje jej przebrać się i iść do szeryfa. Ale dziękowała w duchu Bogu, że przynajmniej uchroniła przed tą męką Brigitte, która leżała cały wieczór skulona na swoim posłaniu. Joan zaś wparowała do kuchni z impetem, ale w dobrym humorze.
- Należy wam się pochwała, dziewczęta – oznajmiła – Bardzo ładnie wam to poszło, oby tak dalej.
- Jedna wcale nie pomagała – Mary wyszła przed szereg i oskarżycielsko wskazała palcem na bladą Anastazję – Snuła się cały wieczór, a kiedy raczyła się pojawić, gdy sprzątałyśmy, tylko trzęsła się i gapiła w stół!
- To nie twój interes, smarkulo! JA tu rządzę i JA oceniam pracę, tobie NIC do tego!
- W rzeczy samej, Joan – rozległ się za nią głos Gisborne’a, który wkroczył do kuchni – Masz jakiś problem ze służbą?
- Absolutnie, sir Guy. Radzę sobie.
- Świetnie! – uśmiechnął się, a wszystkim dziewczętom zmiękły kolana; wszystkim, prócz przerażonej Anastazji, na którą mężczyzna skierował swój wzrok – Potrzebna mi jest jedna z dziewcząt.
- Zawsze do usług, sir Guy – Mary skłoniła się i zalotnie poprawiła sukienkę. Rycerz spojrzał na nią i ponownie uśmiechnął się ciepło.
- Wspaniale. Joan, przygotuj…
- Mary.
- Przygotuj Mary, i niech biegnie do szeryfa. TERAZ.
Dziewczę cofnęło się o krok, a Joan z satysfakcją patrzyła na nią. Tak, nareszcie najbardziej nieznośna wywłoka dostanie to, na co zasłużyła – zamiast upojnej nocy z sir Guy’em, o której marzyła, dostanie noc z obrzydliwym szeryfem. Dla Joan ten wieczór nie mógł być piękniejszy!
- Rusz się, pan czeka – zwróciła się do niej uprzejmie, a Mary tupnęła nogą i poszła do izdebki sług.
- Joan…?
- Pójdzie, panie, nie martw się. Osobiście ją tam zaprowadzę.
- Cieszę się – Guy zwrócił wzrok ku zaskoczonej i zmieszanej Anastazji, patrzył na nią intensywnie i nie odrywając od niej oczu, odezwał się znowu – Przyślij i do mnie jedną z dziewcząt.

Zwiastun ekskluzywnego wywiadu z Richardem Armitage’em dla Digital Theatre.


Cały 45-cio minutowy wywiad będzie można zobaczyć 17 marca za odpowiednią cenę, jak rozumiem. 


A tutaj kilka wskazówek jak przygotować się do obejrzenia The Crucible na ekranie. 

piątek, 6 marca 2015

"Czarny anioł", fanfik autorstwa Kate. Część trzecia.


Keith Allen jako Szeryf Nottingham
 i Richard Armitage jako Sir Guy of Gisborne w serialu
 BBC “Robin Hood”. Źródło zdjęcia

Notka: Autorem tego opowiadania jest Kate, która publikuje swoje opowieści na Wattpad. Prace Kate znajdziecie tutaj. Opowieść, "Czarny anioł" zainspirowana jest postacią Sir Guy'a Gisborne granego przez Richarda Armitage'a w serialu BBC"Robin Hood" i nie ma na celu naruszenia praw autorskich. 



***

Poprzednia, druga część tutaj.

Świt nie zastał Guy’a śpiącego. Nie mógł zmrużyć oka przez całą noc, częściowo przez Marian, częściowo przez Anastazję. Ta pierwsza zaprzątała mu głowę z powodu oczywistych uczuć, jakie do niej żywił, i poprzez wątpliwości, jakie zasiał w nim Robin. Anastazja zaś spędzała mu sen z powiek z prozaicznych powodów: była piękna, młoda, a takie kobiety w swoim łożu Guy lubił najbardziej. Był jednak zbyt inteligentny, by siłą brać ją i słuchać jej protestów, płaczu, nie sprawiało mu to nigdy żadnej przyjemności. Wiedział, że może dostać to, czego oczekuje, bez użycia przemocy, a że był niezmiernie cierpliwy jeśli o kobiety chodzi, postanowił zaczekać, aż bogobojna Anastazja sama się przełamie. Z innym służkami nie miał problemu – dlaczego więc z nią miało być inaczej?
Kiedy tylko zobaczył wschodzące słońce, przypomniał sobie o Robin Hoodzie, i zerwał się na nogi. Szybko ubrał się i zszedł do lochów.
- Gdzie Hood? – zapytał strażnika, stojącego przy wejściu.
- Nie ma, panie.
- Jak to: nie ma!? Miał być wczoraj wieczorem! Gdzie ta banda nieudaczników!
Wściekły jak mało kiedy wybiegł na dziedziniec i skierował się do stajni. Nie było koni. Co, do diabła, stało się z jego wojskiem!? Kopnął ze złością stojącą w kącie beczkę i skrzywił się z bólu. Wyszedł ze stajni i rozejrzał się dookoła. Usłyszał jakiś hałas za bramą… Czym prędzej poszedł tam i o mało co nie wyszedł z siebie. Jego armia właśnie dotarła do murów Nottingham, brudna, poobijana, i – wnioskując po minach – bardzo niezadowolona. Przerazili się, widząc wściekłego Gisborne’a zmierzającego w ich kierunku.
- Gdzie jest Hood? – wrzasnął – Gdzie ta leśna banda!?
- Panie… Próbowaliśmy…
Guy chwycił przelęknionego żołnierza za szyję i przydusił go do muru.
- Gdzie. Jest. Hood – cedził powoli przez zaciśnięte zęby.
- Panie, uciekli nam – wydyszał z trudem żołnierz, w odpowiedzi na co poczuł bolesne uderzenie w brzuch.
- JAK!?
- Kobieta… Prosiła, by poluzować jej więzy, bo bolało – jęknął.
- Bolało ją!? – wrzasnął Guy, obdarowując go mocnym kopniakiem poniżej pasa – Tak ją bolało!?
- Sir Guy! – pisnął żołnierz, płacząc z bólu – Błagam…
- Mów dalej, co się działo.
- Ona skorzystała z okazji i… oswobodziła się. Siedziała na jednym koniu z Hoodem – mamrotał obolały żołnierz – Rozwiązała go i…
- Nie kończ!!!
Ogarnięty szałem Gisborne kopnął go ponownie, a żołnierz przeraźliwie krzyknął, opadając na ziemię.
- Babę bolało!? – wrzasnął Guy – Powinniście byli zrobić tak, żeby bardziej ją bolało! Nie wiecie, jak traktować wrogów państwa!? To bandyci, a wy… wypuściliście ją, bo ją bolało!!!
- Sir Guy, złapiemy ich…
- Jak!? Jak chcecie ich złapać!? – darł się Gisborne, będąc w przerażającym amoku – Wisząc na szubienicy, czy z odciętą głową!?
- Błagamy o litość, panie…
- Litość… Litość!? Przez waszą niekompetencję i skrajne zidiocenie będę musiał tłumaczyć się przed szeryfem, dlaczego leśna banda jeszcze nie wisi!!! Zabiję każdego z was z osobna!!!
Spojrzał na kulącego się na ziemi żołnierza, i z całej siły kopnął go parokrotnie. Mężczyzna wył z bólu, a reszta cofnęła się o parę kroków. Nigdy jeszcze tak mocno nie bali się go, był jak diabeł wcielony, a kiedy wydobył z pochwy swój miecz i zatopił go w boku leżącego żołnierza, jego oczy były pełne przerażającego szaleństwa i furii.
- Panie, zabiłeś go – szepnął jeden z żołnierzy – Nie żyje…
- I dobrze!!! Was też zabiję! – warknął, grożąc im zakrwawionym mieczem – Weźcie stąd to truchło, za pięć minut macie czekać na szeryfa na dziedzińcu!!!
Kiedy zniknął za bramą, żołnierze dopadli do swego towarzysza. Oddychał, czym prędzej więc zanieśli go do medyka, który niezwłocznie się nim zajął, sami zaś pokornie stanęli na dziedzińcu, czekając na decyzję szeryfa. Guy tymczasem podążył do jego komnaty, przestraszył się jednak jego spodziewanej reakcji, i krążył nerwowo po korytarzu, dość głośno stukając butami o posadzkę.
- Właź, nieudaczniku! – wydarł się Vasey – Niech cię piekło pochłonie, jeśli jeszcze chwilę będziesz łaził pod moimi drzwiami!!!

17 marca data udostępnienia The Crucible.

DigitalTheatre.com ogłosiło, że 17 marca będzie można obejrzeć, jak również pobrać nagrany spektakl The Crucible z udziałem pana Armitage’a grającego Johna Proctora. Więcej szczegółów tutaj