czwartek, 27 listopada 2014

Być fanem pana Armitage’a lub warto próbować coś zmienić.

Jak zapewne wiecie na pasku bocznym bloga pod hasłem „GDZIE MOŻNA ZOBACZYĆ PANA ARMITAGE’A W POLSKIEJ TV” jest link, który odsyła do programu tv na stronie Teleman.pl.


I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że przy nazwisku pana Armitage’a była informacja, że jest on amerykańskim politykiem. I przyznać muszę, że informacja ta troszkę mnie irytowała. A skoro jestem fanem „well wisher” pana Armitage’a postanowiłam, że spróbuję to zmienić. Napisałam mail do redakcji z prośbą o korektę błędnych informacji. Jednak nie doczekałam się ani poprawienia danych, ani odpowiedzi na maila. Wobec powyższego obiecałam sobie, że dziś wieczorem poproszę Was o pomoc uznając, że być może większa ilość maili skłoni redakcję do zmian. Jednak rano postanowiłam ponowić maila, i oto jaką otrzymałam odpowiedź.


A dlaczego o tym piszę? Bo to jest dowód na to, że warto próbować coś zmienić. 

23 komentarze:

  1. Pięknie! Gratuluję Ci sukcesu, wiedziałam że w końcu Ci się uda. Widać Pana Witolda wzruszył nasz los i postanowił zrobić nam mini prezent :) Nareszcie jest tak, jak być powinno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się z tego bardzo cieszę Kate, bo już traciłam nadzieję, że w ogóle odbierają tam maile.;-)

      Usuń
    2. Aniu! Gratuluję sukcesu, a przede wszystkim cierpliwości i spokoju.:) Dobrze, że w końcu jest tak, jak powinno być. :)

      Usuń
    3. Dziękuję Eve. :-) Wydaje się, że to tylko jedno zdanie, ale bardzo mnie denerwowało, że ktoś tam nie zauważył błędu. I cieszę się, że jednak są reformowalni. :-)

      Usuń
    4. Pewnie faktycznie ktoś nie dopatrzył się w tym niczego dziwnego, choć gdyby zobaczył zdjęcia obu panów ... Pomylić ich nie da się. :)) Oj, nie. :))

      Usuń
    5. Faktycznie, nie da się tych dwóch panów pomylić:))) Zwłaszcza, że ten starszy raczej nie był kochanym panem Thorntonem, porywającym sir Guy’em czy majestatycznym Thorinem.

      Usuń
    6. Aniu, jesteś wielka!
      Prawdziwa wojowniczka Armitage Army z Ciebie.
      Wyobraziłam sobie tego polityka we wdzianku Guy'a:) O rany!

      Usuń
    7. Dziękuję Zosiu :*

      Ten polityk+sir Guy’owe wdzianko= horror ;-)

      Usuń
  2. Irytowała mnie ta błędna informacja o naszym Ryśku, ale nie wiedziałam, gdzie można interweniować. Ciekawi mnie którą wersję Hobbita TVN jutro pokaże.
    Dziewczyny głosowanie jest do jutra do godz 17, Rysiek musi wygrać. Fani Davida skonsolidowali swoje siły, różnica jest minimalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dolnym lewym rogu jest na stronie Telemana jest ich stopka Jolu.
      Jeśli chodzi o jutrzejszego Hobbita to myślę, że będzie to ta kinowa wersja.
      A na Rysia głosowałam i to kilka razy, bo co nie zabronione to dozwolone, czyż nie? ;-)

      Usuń
    2. Z tego co wiem Jolu, to będzie I część. :)
      Nasz drogi Ryszard wrócił na prowadzenie, ale minimalne. Klawiatury w ruch, dziewczyny!:)

      Usuń
    3. O! Widzę że blogger zjadł mi kawałek wpisu.:) Miało być "kinowa I część". :))

      Usuń
    4. Ta runda zdecydowanie jest dla ludzi o silnych nerwach:-)

      Usuń
    5. Jolu, z tego, co widziałam wnioskuję, że będzie to kinowa wersja z lektorem :)
      Jeannette

      Usuń
  3. Gratulacje, Aniu!
    Jeannette

    OdpowiedzUsuń
  4. A może bycie politykiem, to skryte marzenie Rysia?;)
    Robin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie można wykluczyć, ale myślę, że Ryś jest zbyt inteligentny i zbyt wrażliwy aby być politykiem.

      Usuń
  5. Jeśli taki jest to chciałabym, by nim został :)
    Robin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polityka nie jest dla tak wrażliwych ludzi.

      Usuń
  6. Niestety. Gdyby było na odwrót to może nie mielibyśmy w kraju takiego bagna.
    Robin

    OdpowiedzUsuń

Nadrzędną zasadą tego bloga jest szacunek dla pana Armitage’a, dla autorki bloga, jak również dla komentujących, którzy pozostawiają tu komentarz. Zostawiając swój komentarz zobowiązujesz się postępować zgodnie z tą zasadą. Autorka bloga zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarza, który wg jej uznania będzie naruszał powyższe zasady.