piątek, 3 czerwca 2016

Dlaczego Richard Armitage został wybrany do roli króla Olerona?

Na to pytanie odpowiedziała producent filmu „Alicja po drugiej stronie lustra”, pani Suzzane Todd. 
Co pozwolę sobie przetłumaczyć jako: 

Potrzebowaliśmy kogoś silnego jednakże miłego,  wyrozumiałego lidera, skomplikowanego bohatera a jednocześnie kogoś magicznego!


Czy muszę mówić jak bardzo cieszy mnie taka piękna opinia o moim naszym ulubionym aktorze? 

20 komentarzy:

  1. Ja myślę, że u RA wielka rolę odgrywają te krystalicznie niebieskie oczy. On ma we wzroku chłód i opanowanie. Dopóki nie ociepli uśmiechem swej twarzy jest w niej coś takiego, co wymusza szacunek, ale jak się uśmiechnie to cały dystans znika ;) I mamy znów tego dobrego, uroczego Richarda :D

    Animka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówią, że oczy są zwierciadłem duszy. ;-) Myślę, że nie tylko oczy powodują ten odczuwalny szacunek do niego. Pamiętam, jak wspominali go inni na planie Hobbita, wszedł i od razu było widać, że jest ich liderem. A z tym uśmiechem, to potwierdziłaś to co RA sam o sobie mówił, że „nie ma twarzy miłego człowieka” ;-)

      Usuń
    2. Bo on nie ma twarzy miłego faceta. Ma takie zdecydowane rysy twarzy i wypisana w nich stanowczośc. Jakże się to kłóci z opinią osób, które mówią o jego dobroci i delikatności... :)

      Animka

      Usuń
    3. To prawda, wszystkie opinie ludzi którzy mieli szansę z nim pracować a które udało mi się przeczytać mówią o jego niesamowitej uprzejmości, łatwości współpracy i chęci pomocy. Ale myślę też, że ten jego wizerunek wynika też z jego charakteru, tej jego niesamowitej empatii i szacunku do innych.

      Usuń
  2. Wydaje mi się, że on po prostu nie jest hiper ekstrawertyczny i nie epatuje serdecznościa w sytuacjach oficjalnych, jest uprzejmy, po prostu :) Ale ta jego mniej gwiazdorska, zwyczajna odsłona musi być bardzo ciepła.
    Mnie rozbraja jego spojrzenie spod spuszczonych rzęs, kiedy ktoś go za coś pochwali albo powie mu komplement :)
    I to jego zaskoczenie: "ale serio, o mnie ci chodzi? " :)

    Animka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że pomimo niewątpliwych sukcesów jakie już odniósł i dowodów uwielbienia, jakie otrzymuje od swoich fanów, on wciąż jest skromnym facetem. Choć cenię to, że chroni swoją prywatność to chciałabym wiedzieć jaki jest ten „domowy” Ryś.
      I wiesz co, ja mam wrażenie że on jest mistrzem w „używaniu” spojrzenia spod rzęs. ;-)

      Usuń
    2. On chyba ma jeszcze Rodziców, prawda? Bo jeśli tak, to ja sobie wyobrażam, jak Mama zasuwa z odkurzaczem w salonie w jego rodzinnym domu i mówi do niego: "Richtie, weź te nogi, bo chcę dywan poodkurzać!" :D I przechodząc obok mierzwi mu włosy na głowie.
      "Oj, mamo..." - i jeden z serii uśmiechów wyrażających szczeście bez granic :D
      On mi wygląda na ukochanego synka Mamusi :) W sumie to nie wiem dlaczego :P

      Animka

      Usuń
    3. Myślę, że Ryś bardzo ceni swoją mamę, wszak to ona wzięła dodatkową pracę aby móc opłacić jego artystyczną naukę. To ona musiała zgodzić się by 16-letni Ryś pojechał do Budapesztu ( jakby nie patrzeć wówczas komunistycznego miasta) aby pracować w cyrku. I właśnie ją, jak również ojca ( brata z bratową i bratankiem też) wziął na londyńską premierę Hobbita.

      Usuń
    4. Ja myślę, że kiedy gasną flesze i opadają trochę emocje związane z promocją filmów RA z przyjemnością zakłada ulubione rozciągnięte dresy i domowe kapcie, i spędza czas z Mamą :)

      Matkę docenia się często dopiero po latach, bo jak trzeba samemu ogarnąć pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie (okropność!), to się widzi, ile wysiłku mamy codziennie wkładają, żeby potomstwo ubrać i wykarmić :)

      Animka

      Usuń
    5. Nie wykluczam, że właśnie tak Ryś spędza czas gdy jest u swojej mamy. ;-) Choć przypuszczam, że takich chwil jest dość mało, skoro Ryś jest tak zapracowanym, jeździ po świecie a teraz przebywa w Stanach.

      Usuń
    6. Do mamy nigdy nie jest daleko; zawsze się znajdzie drogę :)) Wiem po sobie :D
      Ale Ryś to już (bez urazy) jest odchowany chłopak i może sam wkrótce znajdzie szczęście u boku ukochanej osoby!
      Oby :D

      Animka

      Usuń
    7. Nie wątpię, że tak jest.:-)
      I nie wykluczam, że już znalazł szczęście obok osoby, którą kocha. Ale skoro on o tym nie mówi, to nam pozostaje to uszanować.:-)

      Usuń
    8. Mam nadzieję, że trafi/ trafił na dobrą osobę. Po prostu.
      I ta osoba uszanuje jego pasję i zaangażowanie w pracę, która on wykonuje :)

      A wracając do tematu, myślę, że Rysiek ma ogólnie królewską postawę; wiadomo, Brytyjczyk :)

      Animka

      Usuń
    9. Też mam taką nadzieję, Animko. :-)
      Nie stawiałabym wszystkich Brytyjczyków na równi z Rysiem. :D Ale nie mogę zaprzeczyć, że Ryś ma królewski wygląd, taką naturalną dostojność

      Usuń
  3. I nic dodać (ok ... tu można by:) i nic ująć.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, dodać można by jeszcze całkiem sporo, ale … ale Twitter ma ograniczone możliwości ;-)

      Usuń
    2. Dokładnie! :-) Ale skoro pisze to pani producent, to jak dla mnie to całkiem dobry znak dla jego kariery.

      Usuń

Nadrzędną zasadą tego bloga jest szacunek dla pana Armitage’a, dla autorki bloga, jak również dla komentujących, którzy pozostawiają tu komentarz. Zostawiając swój komentarz zobowiązujesz się postępować zgodnie z tą zasadą. Autorka bloga zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarza, który wg jej uznania będzie naruszał powyższe zasady.