czwartek, 22 stycznia 2015

Richard Armitage na lotnisku w Toronto.


Wygląda na to, że pan Armitage jest coraz bardziej rozpoznawalny.  
Więcej zdjęć tutaj.

52 komentarze:

  1. Rozpoznawalny na pewno :) i do tego śledzony przez paparazzi... mam nadzieję, że jakoś Rysiek to znosi :) Nie mogę się doczekać kolejnego sezonu Hannibal'a xD Rysiek i Mads Mikkelsen w jednym serialu xD aaahhh niebo istnieje ^^

    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio też się straszniecieszę,bo uwielbiam ich obydwu -Madsa i Rysia!!!Dlatego to też dla mnie wielka fRAjda!!! Vera

      Usuń
    2. Ja wierzę, że Ryś to mądry facet i wie, że zainteresowanie jego osobą przez paparazzi wpisane jest w jego zawód.

      Usuń
  2. No nic dziwnego, że jest rozpoznawalny, skoro ciągle w tej kurtce lata ;D. Nawet jeśli ktoś przeoczyłby jego, to nie jego kurtkę ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sugerujesz, że na lotnisku tylko Ryś był w skórzanej kurtce? ;-)

      Usuń
    2. Nie, ale na pewno tylko on w niej tak bosko wygląda :P
      Chociaż biorąc pod uwagę, że jest zima, a Toronto nie należy do najbardziej tropikalnych miejsc na świecie, to kto wie, czy nie rzucał się w oczy :D

      Usuń
    3. Och tak! Z tym, że Ryś w skórzanej kurtce wygląda bosko zgadzam się w stu procentach. :-) I wydaje mi się, że obecnie zima w Toronto podobna jest do naszej ;-)

      Usuń
    4. Taak, teraz żeby mieć prawdziwą zimę, to zamiast do Norwegii należałoby się udać na Karaiby :D. W Libanie są zaspy, a u nas 8 stopni na plusie - świat zwariował ;P. Ale uwaga - w tym tygodniu ma podobno sypać ;)

      Usuń
    5. Tak, to zapewne oznaki ocieplenia klimatu ;-)

      Usuń
  3. Powinno nas cieszyć, ze naszego cukiereczka wszędzie zauważają i rozpoznają.
    Po 13 godzinach lotu nie każdy może tak ładnie wyglądać.
    Jeannette, Rysiek ma kilka takich kurtek, widać bardzo je lubi, nie dziwię się są piękne.
    Kiedyś powiedział, że lubi strój sportowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem, że ma kilka ;). Ale jak się nosi takie fajne kurtki, to nie ma co się dziwić, że ludzie zwracają uwagę ;)). Patrzą "o, jaka fajna kurtka", po czym widzą "o, Richard" :)). Żartuję, oczywiście ;). Najczęściej na lotnisku łapie się osoby, o których się wie, kiedy mają przylot/odlot.

      Usuń
    2. Ta rozpoznawalność ma swoje plusy i minusy Jolu. Bo jestem przekonana, że są chwile w jego życiu w których woli nie myśleć, że jest aktorem.

      Usuń
  4. Jego uroda i męskość zwracają uwagę. On w rzeczywistości jest o wiele piękniejszy niż na zdjęciach. Kiedyś Kasieńka napisała, że Rysiek jest niefotogeniczny i miała rację.Obie (+ Zosia) widziałyśmy go po "Crucible" z odległości kilku cm. Jest po prostu piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, czy niefotogeniczny... To prawda, że na żywo wygląda lepiej, ale to nie znaczy, że na zdjęciach wygląda jakoś bardzo źle ;-)
      Jeannette

      Usuń
    2. Zazdroszczę Wam tych kilku centymetrów .
      Rysiu jak wino , czym starszy tym lepszy , to się nazywa dojrzewać z klasą .
      Chociaż może nie jak wino , słyszałam, że czasami to starsze wino zamienia się
      w ocet .
      Nie ciekawi was co takiego albo raczej dla kogo ta żółta torebka w ręce Rysia
      Basia ?

      Usuń
    3. Jakoś w ogóle mnie nie zastanawiały jego torby, Basiu ;). A skąd przypuszczenie, że to dla kogoś? :)
      Jeannette

      Usuń
    4. Wygląda to tak jak prezent kupiony w sklepie wolnocłowym .
      Mnie rozbraja plecak Rysia , w jednej ręce pokrowiec na garnitur a na plecach plecaczek , na plecaku powinna być jeszcze zrolowana karimata .
      Basia

      Usuń
    5. Haha, to się nazywa zestaw na każdą okazję ;))
      Tak, już załapałam, o co Ci chodziło, musiałam jeszcze raz spojrzeć na zdjęcia ;). Może sobie coś kupił? ;)
      Jeannette

      Usuń
    6. Może sobie... ,trochę słabe byłoby wracając z podróży do Chin kupować prezent w sklepie wolnocłowym .
      Basia

      Usuń
    7. Prezenty z Chin ma w walizce, a na lotnisku coś mu wpadło w oko i kupił ;-)
      Jeannette

      Usuń
    8. W walizce ma małą Pandę a na lotnisku kupił jej lizaki .
      Basia

      Usuń
    9. Heh, to pandy lubią lizaki? ;P Dobrze, że już opuścił Chiny, jakby się zatruła tymi lizakami, to byłby problem, tam za zabicie pandy grozi kara śmierci. Chyba że coś się zmieniło, ale jeszcze niedawno tak było ;)
      Jego zakupy, jego sprawa ;-)
      Jeannette

      Usuń
    10. Prawdę mówiąc nie za bardzo ciekawi mnie cóż on ma w tej żółtej torbie, ale i tak podziwiam go, że po tak długiej podróży, widząc że robi się mu zdjęcie, lekko się uśmiechnął. :-)

      Usuń
  5. A mnie się wydaje, że to będzie prezent-panda dla bratanka.
    Nie wygląda to na butelkę z chińskim winem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, ale raczej nie kupowałby pandy na lotnisku. A gdyby wiózł ją z Chin, to chyba nie tak na wierzchu, schowałby ją. Tak myślę ;)
      Jeannette

      Usuń
    2. He he, a może dla córki albo syna ten prezent. Może nikt nie wie, że on ma jakiegoś szkraba;)
      Robin

      Usuń
  6. Mnie te zdjęcia nie cieszą. Są one tylko preludium do tego co go czeka. Stado sępów przy byle okazji ... : jak wychodzi z restauracji, jak je kanapkę, kupuje coś ... Richard przestanie stanowić "mistyczną tajemnicę" ;p. Nie chcę żeby traktowali go jak celebrytę. Przecież nim nie jest. Będzie się musiał ukrywać, straci zaufanie do fanów kiedy okaże się, że go potajemnie filmują w miejscach publicznych itp. Może moja czarna wizja jest zbyt przerysowana...Ale to pierwsze myśli jakie miałam po obejrzeniu tych zdjęć.

    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno woleć - sława albo prywatność, nie da się inaczej. Wiedział, co robi, angażując się do pracy w "Hobbicie". To był jego wybór.
      Ale też nie ma co panikować, jest wielu znanych aktorów, którzy nie są obstawiani przez paparazzi i udaje im się zachować swoją prywatność. Tylko moim zdaniem Richard może się stać obiektem zainteresowania ze względu na swój stan cywilny. Za Mattem Damonem na przykład paparazzi nie ganiają, bo jego życie osobiste jest dość nudne. A życie RA stanowi zagadkę, którą będą chcieli rozwiązać.Tak sądzę. Ale jeszcze nie teraz - to jeszcze nie to stadium sławy ;)
      Jeannette

      Usuń
    2. Myślę, że RA nie jest dobrym obiektem ( brrr… okropnie to brzmi) dla paparazzi. Nie prowadzi skandalicznego życia, nie biega na wszystkie filmowe premiery świata, za wyjątkiem tych które związane są z jego pracą. Jak do tej pory Ryś świetnie chronił swoją prywatność i myślę, że w dalszym ciągu pozostanie dla nas tajemniczym.

      Usuń
    3. A ja myślę, że jeśli jeszcze trochę podskoczy jego popularność, to stanie się bardzo dobrym obiektem. Już teraz snują przypuszczenia na temat jego orientacji seksualnej, niech tylko stanie się na tyle znany, żeby wzbudzić zainteresowanie bulwarowców, a zaczną za nim ganiać w poszukiwaniu ewentualnej sensacji - będą go chcieli zwyczajnie przyłapać.
      Ale jak na razie mu to nie grozi, jak już mówiłam, to jeszcze nie ten moment w jego karierze ;)

      Usuń
    4. To nie wiem, czy należy RA życzyć takiego wzrostu popularności. Oczywiście, że każdy zawód ma swoje lepsze i gorsze strony i trzeba to wszystko przyjmować jako dobrodziejstwo inwentarza, ale nawet rozpoznawalny aktor to też człowiek.

      Usuń
    5. Mimo, że życzę mu aby jego popularność wzrosła, to jednak mam nadzieję, że nie będzie dobrym „obiektem” dla paparazzi.

      Usuń
    6. A ja mu życzę tego, czego on sam sobie życzy - i problem z głowy ;-)

      Usuń
  7. Myślę że celebrytą nie zostanie (według encyklopedii te słowo do niego ten termin nie pasuję), Rysiek ma głowę na karku, raczej nie będzie opowiadać o swojej prywatności na prawo i lewo. A paparazzi...chyba nie odpuszczą :/ Rysiek niech moc będzie z tobą ;)

    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czasem właśnie lepiej coś powiedzieć. To dobrze widać u pań w ciąży. Jak aktorka długo nie potwierdza, to latają za nią szukając "brzuszka". A jak powie "jestem w ciąży" i jeszcze sama wrzuci jakąś fotkę, to na jakiś czas zaspokoi ciekawość. No bo już nie ma potrzeby latać za nią i szukać objawów ciąży, bo wszystko jest jasne. W showbizie potrzebne jest wyczucie - trzeba wiedzieć, o czym nie mówić, a o czym można bezpiecznie powiedzieć. Np. powiedzenie "tak, pobraliśmy się" nie jest jakimś wielkim obnażaniem się, a gwarantuje wolność od ciągłych pytań. Potrzeba wyczucia i wprawy ;). Ja tam się nie obawiam, RA z pewnością da sobie radę ;)
      Jeannette

      Usuń
    2. Zgadzam się z Natalią, bo nie sądzę, żeby nagle się coś zmieniło i Ryś zaczął opowiadać o swoim życiu, owszem robi to, ale tylko gdy jest to związane z jego pracą.

      Usuń
    3. Przecież o nim opowiada - o swoim bratanku, bracie - to nie jest jego życie prywatne? Jest. I właśnie o to chodzi - żeby robić to z umiarem.

      Usuń
    4. Tak Jeannette, to jest życie prywatne, ale opowiadając o nich on mówi to przeważnie w kontekście swojej pracy, że tylko wspomnę o tym jak mówił, że bratanek ma figurkę sir Guy’a, że jego chomik to Tauriel.

      Usuń
    5. Nie zawsze mówi w kontekście pracy - pytania o to, co się stało z jego bmw albo jaki był najgorszy prezent na święta raczej pracy nie dotyczą. Moim zdaniem dopóki mówi tyle, ile chce powiedzieć, to wszystko jest w porządku ;)

      Usuń
    6. Ależ ja nie napisałam, że zawsze mówi w kontekście pracy a „przeważnie” a to jest drobna różnica. Na szczęście wygląda na to, że Ryś wie ile i co powiedzieć o sobie.

      Usuń
    7. Oj, przepraszam, coś chyba nie doczytałam ;-)

      Usuń
  8. Masz rację Jeannette, Rysiek wybierając ten zawód wiedział na co się porywa. Myślę, że on lubi być w centrum zainteresowania fanów, jemu kompletnie nie przeszkadza kto go fotografuje
    a jednocześnie sprawia mu to przyjemność, że jego praca i on sam jest doceniany.
    Przecież aktor wszytko co robi to robi dla fanów, żeby nie oni to nie miał by pracy.Nie byłby obsadzany. Takie jest życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądre słowa, Jolu :)
      On jest zodiakalnym lwem, więc musi lubić być w centrum zainteresowania, nie ma wyjścia ;D
      Ale tak na serio, to tak jak mówisz - zainteresowanie mediów i fanów podnosi zainteresowanie producentów, wartość na rynku i atrakcyjność propozycji. Filmy to branża publiczna, więc i aktorzy muszą być publiczni, nie da się inaczej :)
      Jeannette

      Usuń
    2. Chyba muszę się z wami zgodzić dziewczyny :) Nie mamy się czego obawiać, Rysiek wie co robi :)

      Natalia

      Usuń
    3. Ale przecież każdy nawet najbardziej wygłodniały publiczności aktor ma prawo do prywatności, przecież aktorem nie jest się 24 godziny na dobę.
      I również uważam, że RA wie co robi.

      Usuń
    4. Oczywiście, Aniu, że ma prawo do prywatności, nikt tego nie neguje. Tylko to wygląda i musi wyglądać trochę inaczej niż w przypadku innych ludzi. Taki zawód :). Po prostu nie ma co siać paniki, bo ktoś mu pstryknął fotkę. Jest osobą publiczną, więc będą mu pstrykać fotki i już. Trzeba z tym żyć. Taka jest cena sławy i trzeba ją płacić. I nie sądzę, żeby RA się przejmował, że ktoś mu zdjęcie na lotnisku zrobił ;).
      Zresztą z każdą pracą związane są wyrzeczenia - brak czasu, częste podróże, niskie zarobki, ryzyko chorób, zwiększona odpowiedzialność, zagrożenie życia, brak prywatności - dla każdej profesji coś się znajdzie ;)

      Usuń
    5. Każdy ma swoje granice wytrzymałości Jeannette. Ryś również, nawet jeśli wie, że pstrykanie mu zdjęć wiąże się z jego zawodem. I jak wspomniałam wyżej, on nie jest aktorem przez 24gdziny na dobę. Jemu też należy się chwila wolności ( od tego zawodu, od publiczności, od uwielbienia, etc. )

      Usuń
    6. Pytanie tylko, którego nawiedzonego fana to obchodzi, że pan RA z Hobbita ma prawo do prywatności? Generalnie JEST osobą publiczną czy mu się to podoba czy nie i musi sobie zdawać sprawę, że w każdej chwili może być narażony nawet na ataki "psycho-fanów". Zdjęcia to akurat drobnostka. A jak by mu się jakaś lalunia uwiesiła z piskiem na szyi?? Nie każdy fan RA jest obdarzony wyczuciem i nie do każdego dociera, że to taki sam człowiek jak inni, tylko ma taki "problemowy" zawód. Również uważam, że Rysiek zna cenę sławy. Zwłaszcza teraz. Jak dotąd jeszcze mu nerwy nie puściły i nikomu mordy za przeproszeniem nie obił;) ani aparatu nie rozbił;)
      Robin

      Usuń
    7. tak, przed Hobbitem miał zupełnie innych fanów.
      A jeśli się zdarzy, że jakaś fanka rzuci mu się na szyję, wówczas w dobie portali społecznościowych, zapewne szybko będziemy widzieli jak na to zareagował.

      Usuń
  9. Znając Ryśka na pewno by jej nie obił. Pewnie dałby jej buziaka- co by ją z nóg zwaliło a on miałby czas na ucieczkę;)
    Robin

    OdpowiedzUsuń

Nadrzędną zasadą tego bloga jest szacunek dla pana Armitage’a, dla autorki bloga, jak również dla komentujących, którzy pozostawiają tu komentarz. Zostawiając swój komentarz zobowiązujesz się postępować zgodnie z tą zasadą. Autorka bloga zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarza, który wg jej uznania będzie naruszał powyższe zasady.