Pan Thornton. I jego:
przeszywające spojrzenie,
Richard Armitage jako John Thornton w miniserialu "Północ i Południe" Mój screen. |
jego wspaniały profil,
jego zamiłowanie do odkrywania prawdy,
jego radosny uśmiech,
jego czuły dotyk,
i jego
palące serce spojrzenie,
i oczywiście, jego cudowne pocałunki.
Miłego tygodnia Wszystkim!
Źródło zdjęć: moje screeny.
Oj, aż się rozpłynęłam... zaraz będą mnie zeskrobywać z podłogi. :D
OdpowiedzUsuńEch, gdyby chociaż 1/4 facetów na Ziemi była taka jak Richard. No dobra, może to nie czyniłoby go już takim wyjątkowym. Ale poprosiłabym gdybym mogła o taki"egzemplarz dodatkowy" Rysia dla siebie samej. :))
Myślę, że kolejka po „taki dodatkowy egzemplarz” byłaby dłuuuga. ;)
UsuńTo wypuściliby więcej "egzemplarzy dodatkowych". Tyle, ile jest chętnych. Potrzeby konsumentów należy zaspokajać.
UsuńTo gdzie podpisać petycję o te „dodatkowe egzemplarze”?:-)
UsuńAniu, skąd wiedziałaś, że moja dusza spacyfikowana ostatnio przez Guy'a właśnie pana Thortona potrzebowała - po Twoich cudownych screenach spokój na mą udręczoną przez cierpienia i podłości Guy'a duszę spłynął. To "spojrzenie przeszywające i palące" będące zapowiedzią "czułego dotyku" i "cudownych pocałunków" to najlepsza terapia. Dobrze jest zacząć tydzień z takim mężczyzną. Dziękuję!
OdpowiedzUsuńTwoją duszą zawładnął sir Guy? A co z Porterem, Zosiu? ;-) Mnie też był pan Thornton ze swoimi niezmiennymi zasadami, dziś był potrzebny.
I taaak, zdecydowanie dobrze jest z nim zacząć każdy dzień. :-)
Cudowny początek tygodnia! :)
OdpowiedzUsuńWprawdzie ja ostatnio jestem patologicznie uzależniona od niejakiego chorobliwie nieśmiałego Johna S., i zajmuję się ośmielaniem go, ale Thornton to taki jedyny, stały punkt we wszechświecie: zawsze taki sam, zawsze oddany, stateczny, silny. Taka ostoja, można powiedzieć. Mam wrażenie, że gdybym miała jakiś problem i musiałabym porozmawiać poważnie z którąś z RApostaci, byłby to John T. właśnie. Aktualnie problemów nie mam, ale baaaardzo chętnie spotkałabym się z nim na jakimś peronie... ;) Muszę się przyznać, że czasem włączam sobie tę końcową scenę i kilka razy pod rząd oglądam z obłędem w oczach te magiczne pocałunki... NIKT nie całuje tak jak RA, to po prostu widać.
Kate nie tylko Ty ciągle oglądasz tę piękną i bardzo romantyczną scenę.
UsuńOglądałam wiele pocałunków różnych aktorów, ale żaden nie całuje z taką delikatnością i czułością i to nie tylko w tym filmie, jak Rysiek.
Scenę peronową należałoby obowiązkowo puszczać w szkole, by się chłopcy nauczyli, jak należy całować. Skorzystałyby na tym wszystkie zainteresowane strony.
UsuńNo proszę, a ja wahałam się czy dziś umieścić Johna S czy Johna T:) Kate, chyba każda z nas czasem tą scenę ogląda na okrągło, a wiem, że są i takie, które korzystają z opcji „slow”, czemu się nie dziwię. :)
UsuńPopieram postulat Kasieńki o edukacji młodzieży!
Hej, Dziewczyny! Widziałyście już zdjęcia z porannego programu ITV? Jakże odmienne od tych wyżej. Łajza pierwszej klasy. CUDNY! D.
OdpowiedzUsuńWitajcie Siostry w ten piękny poniedziałek ....no jak on może byś tak skandalicznie przystojny nie ma litości nad nami ...to tak w ogóle i a propos tych zdjęć z TV . Na na prawdę Łajza do schrupania
OdpowiedzUsuńhttp://armitageagonistes.wordpress.com/2014/03/31/screencap-richard-armitage-on-this-morning/
Wzdycham dalej
MARtusia
O jeeeeju MARtusiu, jaki cudny! Rozmemłany, rozkoszny i ta poza (rozkraczona?). Wrrr grzechu wart!
UsuńHmmm nie ma to jak czarna skórzana kurtka na Rysiu :) Dzięki MARtusio :)
UsuńAniu, piękny początek tygodnia, "przeszywające", i "palące" spojrzenie bardzo mi się przyda, a "czuły dotyk" i "cudowne pocałunki" tym bardziej. Mulligan wprowadził się do mnie na dobre, może jak zapatrzy się na Thorntona, któremu można ufać i na którym zawsze można polegać, to trochę złagodnieje. :)
OdpowiedzUsuńMARtusiu, dzięki za link i "ucywilizowanego" Chopa. :)
Mam nadzieję, że taki będzie cały tydzień Eve! Oj sporo musiałby się Mulligan do pana Thorntona uczyć, ale myślę, że nawet on zasługuje na szansę.
UsuńZ pewnością Aniu, ale ja wierzę, że da się go "udomowić".:)
Usuńa wiara czyni cuda
UsuńO, tak :-)
Usuńa swoją drogą ciekawe czy są jakieś fanfiki z „udomowieniem” Mulligana ( chociaż przyznam, że nigdy takich nie szukałam)
UsuńAniu, zapewniam Cię że takie fanfiki powstają :))) A wizja udomowienia tego podłego drania jest nadzywczaj inspirująca. Prawda, Eve? :)
UsuńBardzo na to liczę Kate. :-)
UsuńKate, przy takim ładunku uroczej podłości wszystko jest inspirujące. :)
UsuńOto cały dzisiejszy wywiad Ryśka, jaki on jest piękny i wyluzowany.
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=hvkDvGNXwsk#t=392
Pozdrawiam, życzę najpiękniejszego tygodnia z Ryśkiem.
Rysiek naprawdę przecudowny. I znowu w skórzanej kurtce, obcisłych spodniach na dłuuugich nogach, i w czarnej koszuli. Tylko chyba w studiu trochę zimno było, bo RA nie rozpiął guzików u koszuli (uprasza się o dogrzewanie studia na czas wywiadu!).
UsuńCiekawa jestem, jak długo wywiady z Ryśkiem będą się zaczynać od słów, jak to możliwe, że przy takim wzroście zagrał krasnoluda. To chyba jeden z gorszych "sucharów", jakie pojawiają się w rozmowach (nie licząc sławetnego pytania o cyrk).
I znowu skromny - podkreśla ważną rolę osób, o których zwykle się zapomina - Tammi Lane i swojego dublera w skali, a sam umniejsza swoje umiejętności. Podobało mi się, jak mówił, że nie podoba mu się jego własna gra (czaruś!) albo że w "Into the Storm" mniej było aktorstwa, a więcej walki o przetrwanie przy dmuchawach, wodzie i zimnie.
Cieszę się, że znów zobaczyłam dawnego, pięknego, skromnego i wygadanego RA.
No właśnie takie miałam spostrzeżenie dot. Into the... i okazji do wykorzystania aktorskich możliwosci Rysia. Ale i tak będzie świetny :)
UsuńTjaaa.. Czasem podczas oglądania włącza mi się takie "bla, bla, bla" w głowie, kiedy Ryś musi w kółko na te same pytania odpowiadać... Ale wyglądał chłop NIEZIEMSKO. Jak jakiś muzyk, cholera.. przez skórzaną kurtkę i dłuższe włosy. Mrrr.
UsuńP.S. Ta mina w 6. sekundzie... Wino mi nosem wyleciało i resztki resztek jajników wybuchły. Ryszard, łot de...?! To powinno być karalne. Nie wolno takiej krzywdy niewinnym kobietom robić. Shame on you!
Dzięki Jolu za linka do cudnej jakości filmu, właśnie go pobieram,nie wiedząc po co ;-)
UsuńI zgadzam się z Kasieńką, on jest tu przecudowny. Nikt, podkreślam nikt tak świetnie nie wygląda w skórzanej kurtce jak Ryś, a jego promienna twarz jest wręcz zachwycająca. Nie wiem jak on to robi, przecież wczorajszy event musiał zakończyć się dość późno a ten program to zapewne wcześnie rano emitują, więc jak to możliwe, że on wygląda tak świeżo. Hm…
Kasieńko miła,a tu następny wywiad (co mówił proszę streść)::
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=lTXKDWeZqFQ
Najpierw może napiszę to, co najważniejsze, a co powiedział na samym końcu: ma nadzieję wrócić do Wielkiej Brytanii, by zagrać w serialach i w teatrze!
UsuńNO NARESZCIE, kurka wodna, NARESZCIE!!!!
Poza tym mówił o scence, którą pokazywali: że grając Thorina, miał sztuczne włosy, czoło i nos. Że scenka ta nagrywana była na zielonym tle - biedny Rysiek stał gdzieś z dala od głównego planu i dosłownie mówił do ściany. Prowadzące użaliły się, że Ryśka zesłano na półtora roku do Nowej Zelandii, by zamknąć go w pokoju o zielonych ścianach ;)
Niesamowite (zdaniem Ryśka) jest to, na ile języków przetłumaczony został "Hobbit" - pewnie dlatego film może teraz przemawiać do wszystkich kultur na całym świecie.
Udział w ekranizacji Tolkienowskiej prozy był dla Ryśka, fana "Władcy Pierścieni", spełnieniem marzeń. Trzecia część "Hobbita" stanie się końcem pewnej ery (ekranizacji książek JRRT), ostatnią, nostalgiczną wizytą w Śródziemiu.
Cała jego kariera (od chłopaka z Leicester do gwiazdy kina) jest dla niego trochę jak sen - zwłaszcza ten długi wyjazd do Nowej Zelandii, no ale w planach ma to, co napisałam na początku :)))))
Hip, hip hura! To się nazywa "Dobra Nowina" - Rysiek wracaj - musi Cię mama trochę podkarmić.
UsuńWygląda łobuz fantastycznie - jak pirat albo członek gangu - jak znowu ktoś napisze, że Ryś wygląda niekorzystnie, to piorun w tą osobę walnie:))
Mam nadzieję, że zrobi kilka produkcji tv. Ależ Ryś dziś miał pracowity dzień. Dzięki Dziewczyny :*
UsuńA tu Rysiek jak odbiera nagrodę, jaki on ma cudny głos. O matko Ania nas zabije , miało być
OdpowiedzUsuńo kochanym Thortone a my o Ryśku i jego wywiadach, wybacz Anusiu.
Jolu, grunt że o Ryśku cały czas mówimy. Nasze dyskusje i tak często zjeżdżają na manowce, a tu przynajmniej podrzucasz nam wywiady jak świeżutkie bułeczki.
UsuńRyśkowi chyba spodobał się Thorinowy tembr, bo wydaje mi się, że używa go teraz bardzo często - wcześniej mówił trochę wyżej.
Tu jest link: https://www.youtube.com/watch?v=7Rd034xcTAc
OdpowiedzUsuńWielkie dzięki Kasieńko, jesteś kochana. Nareszcie Rysiek będzie w Europie, z pewnością ma dość Ameryki.Tam jest obca kultura i zwyczaje, taki konserwatysta nie nadaje się żeby żyć
OdpowiedzUsuńw Ameryce. Już jej posmakował, a może chce się w końcu ustatkować, mieć normalną kochającą rodzinę (tego mu życzę). Przez całe dotychczasowe życie tylko jest na walizkach.
Aniu, ogromnie miły to będzie tydzień, gdy Rysiowy NOS już widnieje na mojej tapecie i będę go widzieć kilka razy dziennie. Piękne są wszystkie zdjęcia RA w każdej postaci, ale ten cudny profil, ten nos wspaniały, no słów mi brak! Miłego tygodnia :)
OdpowiedzUsuńDzięki Karuello, mam nadzieję, że właśnie taki, dla nas wszystkich, ten tydzień będzie. :-) Ale widzę, że jesteś miłośniczką jego nosa, jego cudnie pięknego nosa :-)
UsuńOwszem :) Im większy kształtny nos, tym bardziej męski mężczyzna jest w moich oczach. A Ryś bije wszelkie rekordy urody i uroku, zwłaszcza, że wygrywa także w moich pozostałych upodobaniach: dłonie, głos, wzrost, itd, itp :)
UsuńNie mogę uwierzyć, że zawładnął mną właśnie jako Thorin, ze sztukowaną twarzą i dłońmi, z krasnoludzim wzrostem... Tylko głos był jego. Tu pasuje jak ulał twierdzenie, że "Miłość jest slepa". Ale glucha nie jest :)
A Ryś swoim głosem również mocno uwodzić potrafi. :-)
UsuńBardzo mocno :)
UsuńPiękny pan Thornton... Zwłaszcza na ostatnim screenie. Aż chce się za Danutą Rinn powtórzyć "gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?" :)
OdpowiedzUsuńBędę musiała w najbliższym czasie pożyczyć od kuzynki książkę "Północ, południe". Ona jest wręcz fanatyczką, tak książki, jak i serialu ;) no i to właśnie dzięki niej miałam okazję zapoznać się z Ryszardem ;)
Nie dziwię się Twojej kuzynce Saszo. :) A u tej ostatniej scenie, kiedy tych dwojga jedzie w pociągu, to jest jakaś magia, bo za każdym razem kiedy zbliżają swoje usta, to jakby pociąg zwalniał. :-) ( i już pominę fakt, że te sceny dogrywali po miesiącu od zakończenia filmowania)
Usuńsorry, ja właściwie nie w temacie... :D
OdpowiedzUsuńale tak mnie naszło ;)
http://31.media.tumblr.com/d57d13205b7175b8d2214426346ab6ff/tumblr_mzlaigvRrR1s5rwfeo1_500.jpg
Dobreee! :DDD
Usuń:)
Usuń