poniedziałek, 1 grudnia 2014

18 komentarzy:

  1. Nawet mi się ten "tweetuś" podoba ;D
    Robin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszula w paski jest extra :))
      Jeannette

      Usuń
    2. On cały jest ekstra! <3

      Usuń
  2. O jeju jeju jeju, jestem w siódmym niebie! Wrócił mój kochany, wesoły, niegrzeczny chłopak z iskierkami w oczach - zdecydowanie MÓJ Ryś :))) I buzię nareszcie mu widać!
    Ach, spojrzałam po raz dwudziesty i dostrzegłam na zdjęciu Mulligana! Proszę wezwać do mnie lekarza :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jedzie :D
      Jeannette

      Usuń
    2. Ale psychiatra - ginekologa nie potrzebuję. Sama sobie poradzę :))) A może lepiej okulista, skoro ja wszędzie widzę ten podły i ironiczny uśmiech :)

      Usuń
    3. Akurat pomyślałam o psychiatrze i kardiologu - na wszelki wypadek ;). Taki zestaw wystarczy? ;)
      Jeannette

      Usuń
    4. Cudnie zarażający jest ten jego uśmiech. I przyznam się, że podziwiam jego opanowanie. Tuż przed premierą bawić się w twitterowanie. :-) Lekarz nie jest potrzebny, bo ten stan mimo, że może utrzymywać się dość długo jest bardzo przyjemnym stanem i ma fajne skutki uboczne ;-)

      Usuń
  3. Po prostu elegancka słodycz:) Ilość "pięknych widoków" w ostatnim czasie jest porażająca - nie ma szans na chwilę wytchnienia i złapania oddechu od jednego zachwytu do drugiego. Chroniczny stan oszołomienia potrwa u mnie chyba do wiosny, albo i dłużej (raczej na pewno dłużej), bo przecież Ryś na tym nie poprzestanie i będzie nas swą piękną osobą uraczał.
    Kate, to chyba ta koszula:) A poza tym przecież Mulligan "skądś" to spojrzenie wziął:) Tu niby słodziutkie, ale kto zgadnie co Rysiek chowa na dnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie można narzekać na bark cudnych Ryśkowych zdjęć. I mam nadzieję, że ta tendencja będzie się dłuuugo utrzymywać, chociaż gdzieś tam wiem, że to wszystko związane jest z promocją ostatniej części Hobbita.
      Tak, trudno jest odgadnąć co tam Ryś chowa na dnie ;-)

      Usuń
    2. Tylko tak nieśmiało przypomnę, że paseczki Mulligana były trochę inne. :) A spojrzenie ...takie prezentowałby po udomowieniu. :)

      Usuń
    3. Też mi się wydawało, że tam u Mulligana więcej koloru było, czyż nie? ;- )

      Usuń
    4. Inny kolor i paseczki różnej szerokości. I są dwie różne koszule w paski. :)

      Usuń
    5. I kołnierzyk chyba też?

      Usuń
    6. Czy mogę poglądowo to przedstawić?

      http://richardarmitagecentral.co.uk/main.php?g2_itemId=239973

      http://richardarmitagecentral.co.uk/main.php?g2_itemId=240775

      http://richardarmitagecentral.co.uk/main.php?g2_itemId=240591&

      Wszystkie paski i kołnierzyk John'a M. :))

      Usuń
    7. Dziękuję bardzo Eve, nie ma to jak zapytać się specjalistki :*

      Usuń
    8. Ależ proszę bardzo. :) Trochę porządziłam się, a dziś nie John jest najważniejszy. :)

      Usuń
    9. To prawda,że nie o Johna tu chodzi, a niewiedza jest dość męcząca. :-)

      Usuń

Nadrzędną zasadą tego bloga jest szacunek dla pana Armitage’a, dla autorki bloga, jak również dla komentujących, którzy pozostawiają tu komentarz. Zostawiając swój komentarz zobowiązujesz się postępować zgodnie z tą zasadą. Autorka bloga zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarza, który wg jej uznania będzie naruszał powyższe zasady.